Category Archives: RACZEJ INACZEJ

Rewear it czyli jak zutylizować stare ciuchy z pomocą H&M

rewear it

rewear it

Nigdy nie wiedziałem co zrobić ze starymi ubraniami, których już od dawna nie noszę. Z domu wyniosłem raczej poszanowanie dla ciuchów, bo a może się kiedyś przydadzą, a może będą dobre dla młodszego/starszego rodzeństwa. Tak więc nauczony nigdy nie wyrzucałem starych ubrań naiwnie licząc, że się kiedyś przydadzą. Nie twierdzę, że było tak zawsze, ale z reguły wyglądało to właśnie tak i stare łachy dusiły się w starych pudłach lub wisiały na samym końcu szafy. Pamiętacie też zapewne jak przeszukując szafę babci na wsi czy pawlacz w domu znaleźliście przecudowne skarby (a to jakaś modna skórzana kurtka, marynarka po tacie w stylu retro), bo wiadomo moda zawsze zatacza wielkie koło. Żal też mi było wrzucać stare ubrania do kontenerów tzw. „PCK”, bo wiadomo było, że to nie dla biednych, a do ciucholandów pójdzie. Czasem zdarzało nam się też oddać nieużywane ubrania naszemu potrzebującemu kuzynostwu, tak czy inaczej zbieractwo miało się wyśmienicie, nawet przeprowadzka nie oczyściła mi dokładniej szafy. Na szczęście przy pomocy jednej z odzieżowych sieciówek udało się pozbyć tego balastu…

Continue reading “Rewear it czyli jak zutylizować stare ciuchy z pomocą H&M” »

APOSTAZJA NIE TAKA STRASZNA

Raczkowski-505x423

Wpis miał być o czymś innym. Jednak wyniki wyborów zmieniły moje zamiary. Nie to żebym był załamany, ale wydaje się, że nadchodzą nieco mroczniejsze czasy. Giertychowska polityka szkolna sprzed kilku lat zaczyna działać i ludzie młodzi (którzy z reguły są bardziej otwarci) głosują w 60% na zaścianek, ksenofobię i nietolerancję. Trzeba się więc przygotować na tę konserwę światopoglądową. W jaki sposób? Myślę, że ważnym argumentem dla prawicowców są dane, że polskie społeczeństwo to 90-95% katolików. Łatwe więc staje się manipulowanie takimi danymi i jest to niestety silny argument za tymi wszystkimi bzdurami na temat aborcji, in vitro, gender etc.

Dlatego też najprostrzym sposobem jest moim zdaniem apostazja. To, że nie chodzisz na religię czy coniedzielną mszę do kościoła nie ma takiej siły rażenia, jak formalne, administracyjne wystąpienie z organizacji religijnej.

Wszystkim się wydaję, że to bardzo skomplikowana procedura. Pytając znajomych słyszałem odpowiedzi, że to trudne, trzeba mieć świadków, muszę to zrobić w miejscu chrztu. Tak czy inaczej wszyscy widzą tylko przeszkody.

Chcę jednak zmienić takie nastawienie. Sam kilka tygodni temu formalnie opuściłem kościól katolicki stosując bardzo prostą procedurę. Wspierałem się w tym procesie procedurą zaproponowaną przez stronę www.wystap.pl.

Oto kroki, które trzeba podjąć, by zrobić apostazję:

Continue reading “APOSTAZJA NIE TAKA STRASZNA” »

MOJE 100 DNI W „KRÓLESTWIE”

100Days

Swoje 100 dni miał Napoleon, Donald Tusk, Ewa Kopacz. Mam i ja.

Dziś (27 lutego) mija 100 dni mojego pobytu w szpitalu. Na szczęście jest to (jak na razie) ostatni mój dzień, czyli dostałem upragniony wypis. Z tej okazji małe liczbowe podsumowanie.

Continue reading “MOJE 100 DNI W „KRÓLESTWIE”” »

LEPIEJ ZAPOBIEGAĆ NIŻ LECZYĆ…

 thstck_serce_czlowiek_narzad_600 

  Dziś w sieci znalazłem informację o takim tytule „Najszybszy polski raper nagrał kawałek z… Polskim Towarzystwem Kardiologicznym. MC Silk nawija o udarze”.Klip miał premierę w Walentynki i poniekąd nawiązuję do spraw sercowych, tyle że od strony kardiologicznej.

Continue reading “LEPIEJ ZAPOBIEGAĆ NIŻ LECZYĆ…” »

JAK ZOSTAŁEM COWBOYEM, CZYLI PRZEZ ŻOŁĄDEK DO SERCA

LuckyLuke_8441

Trochę nie z własnej woli musiałem zrobić przerwę od pisania. Teraz wracam z historią nadającą się na oskarowy melodramat.
Kilka tygodni temu wspominałem, że przeszedłem sepsę, będąc na oddziale szpitalnym. Niby początkowo wszystko zostało opanowane jednak okazało się, że posocznica wyrządziła więcej szkód niż ktokolwiek przypuszczał…

Continue reading “JAK ZOSTAŁEM COWBOYEM, CZYLI PRZEZ ŻOŁĄDEK DO SERCA” »

MOJE PODANIE O PRACĘ W KANCELARII SEJMU RP :)

Grzegorz Schetyna, Radek Sikorski

Nie cichną echa afery madryckiej, która to spustoszyła ławy poselskie Prawa i Sprawiedliwości na czele z posłem Adamem Hofmanem. Wydaje się jednak, że namieszała troszkę za mało. Wszak chodzi tu o naszą kasę. Dlatego postanowiłem napisać list – CV do pana Marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego, w którym proponuję moją osobę na stanowisko w kancelarii Sejmu odpowiadającej funkcji specjalisty ds. rozliczeń z pracowanikami. Oto moje podanie… Continue reading “MOJE PODANIE O PRACĘ W KANCELARII SEJMU RP :)” »

Praca w hamaku, czyli jak się nie narobić, a dużo zarobić.

palmy-hamak-morze

Kiedy próbowałem zdiagnozować przypadłość, która dolega mi już od bardzo dawna, chodziłem od lekarzy do lekarzy wszelakiej maści. Długo nie wiadomo co mi było, ale w końcu po 2 tygodniowym pobycie w szpitalu wreszcie wiedziałem co mi jest. Wcześniej już trochę czytałem o chorobie Leśniowskiego – Crohna, więc wiedziałem z czym to się je ( a dokładniej z czym się nie je, bo wynika z niej dużo ograniczeń kulinarnych;)). Może to śmieszne, ale jak nazwała to moja znajoma, to choroba pierwszego świata (antyteza do trzeciego świata), czyli coś w stylu choroby cywilizacyjnej, wynikającej ze stresu i ciągłego zabiegania, ale także krajów bogatych, gdzie ludziom się powodzi. Bogatym nie jestem – tu jak na razie nic nie poradzę, natomiast moja pani doktor zaleciła totalny brak stresu, życie na pełnym luzie i najlepiej do tego mieć przyjemną pracę. I tak jak już wspomniałem w moim porzednim wpisie na takie sugestie uśmiechnąłem się tylko i trochę z przekory odpowiedziałem, że w takim razie idealna praca dla mnie to leżenie w hamaku na jednej z wysp w Tajlandii i że to nierealne. Continue reading “Praca w hamaku, czyli jak się nie narobić, a dużo zarobić.” »

POCZĄTEK NOWEJ ERY, CZYLI MÓJ WŚLIZG W BLOGOSFERĘ

??????????????????????

Stało się. Zaczynam swoją podróż w blogosferze. Mam nadzieję, że będzie to długa, pełna ciekawych wrażeń przygoda. Zdaję sobie sprawę, że to też duże wyzwanie i pewnie przyniesie jeszcze dużo zaskakujących zwrotów akcji, ale chyba o to w tym wszystkim chodzi.

Continue reading “POCZĄTEK NOWEJ ERY, CZYLI MÓJ WŚLIZG W BLOGOSFERĘ” »