Category Archives: CROHN & CO

500 dni…

500 dni

Dziś wracam do pracy po bardzo długiej przerwie. Mimochodem postanowiłem policzyć, ile czasu minęło od mojego ostatniego razu w biurze i po kliknięciu znaku „=” na kalkulatorze pojawiła się liczba 500 – tyle czasu minęło od kiedy z walizką udałem się do szpitala. Nie wiem czy to magia liczb, bo w szpitalu spędziłem dokładnie 100 dni (o tym pisałem tu). Pewnie niejedna/niejeden z was pomyślało – tyle wolnego, tyle można zrobić. I w sumie nie nudziłem się, starałem się korzystać z tego czasu jak najwięcej. Trochę próbowałem spełniać marzenia, nadrabiałem zaległości muzyczne, filmowe, serialowe i towarzyskie. Pewnie jeszcze zatęsknie za wolnym, beztroskim (jeśli mogę to tak w moim przypadku nazwać) czasem, ale czas wracać do rzeczywistości…

Continue reading “500 dni…” »

MOJE 100 DNI W „KRÓLESTWIE”

100Days

Swoje 100 dni miał Napoleon, Donald Tusk, Ewa Kopacz. Mam i ja.

Dziś (27 lutego) mija 100 dni mojego pobytu w szpitalu. Na szczęście jest to (jak na razie) ostatni mój dzień, czyli dostałem upragniony wypis. Z tej okazji małe liczbowe podsumowanie.

Continue reading “MOJE 100 DNI W „KRÓLESTWIE”” »

JAK ZOSTAŁEM COWBOYEM, CZYLI PRZEZ ŻOŁĄDEK DO SERCA

LuckyLuke_8441

Trochę nie z własnej woli musiałem zrobić przerwę od pisania. Teraz wracam z historią nadającą się na oskarowy melodramat.
Kilka tygodni temu wspominałem, że przeszedłem sepsę, będąc na oddziale szpitalnym. Niby początkowo wszystko zostało opanowane jednak okazało się, że posocznica wyrządziła więcej szkód niż ktokolwiek przypuszczał…

Continue reading “JAK ZOSTAŁEM COWBOYEM, CZYLI PRZEZ ŻOŁĄDEK DO SERCA” »

JAK PRZETRWAĆ POBYT W SZPITALU – SPOSÓB NA NUDĘ

leniwiec.gif

24 grudnia minęła miesięcznica mojego pobytu w szpitalu. Ciężko jednak w takiej sytuacji uniknąć nudy i najlepszym sposobem na zagospodarowanie czasu dobowego to wyznaczenie sobie tzw. stałych gwoździ programu czyli powtarzalnych czynności, które robią z nas po troszę psa Pawłowa. Dzięki stałym punktom w rozkładzie dnia łatwiej jest przetrwać 24 godziny w jednym miejscu. Z tego powodu przygotowałem listę z 20 punktami / stacjami rozbijającymi mój dzień na części pierwsze.

Continue reading “JAK PRZETRWAĆ POBYT W SZPITALU – SPOSÓB NA NUDĘ” »

Praca w hamaku, czyli jak się nie narobić, a dużo zarobić.

palmy-hamak-morze

Kiedy próbowałem zdiagnozować przypadłość, która dolega mi już od bardzo dawna, chodziłem od lekarzy do lekarzy wszelakiej maści. Długo nie wiadomo co mi było, ale w końcu po 2 tygodniowym pobycie w szpitalu wreszcie wiedziałem co mi jest. Wcześniej już trochę czytałem o chorobie Leśniowskiego – Crohna, więc wiedziałem z czym to się je ( a dokładniej z czym się nie je, bo wynika z niej dużo ograniczeń kulinarnych;)). Może to śmieszne, ale jak nazwała to moja znajoma, to choroba pierwszego świata (antyteza do trzeciego świata), czyli coś w stylu choroby cywilizacyjnej, wynikającej ze stresu i ciągłego zabiegania, ale także krajów bogatych, gdzie ludziom się powodzi. Bogatym nie jestem – tu jak na razie nic nie poradzę, natomiast moja pani doktor zaleciła totalny brak stresu, życie na pełnym luzie i najlepiej do tego mieć przyjemną pracę. I tak jak już wspomniałem w moim porzednim wpisie na takie sugestie uśmiechnąłem się tylko i trochę z przekory odpowiedziałem, że w takim razie idealna praca dla mnie to leżenie w hamaku na jednej z wysp w Tajlandii i że to nierealne. Continue reading “Praca w hamaku, czyli jak się nie narobić, a dużo zarobić.” »

POCZĄTEK NOWEJ ERY, CZYLI MÓJ WŚLIZG W BLOGOSFERĘ

??????????????????????

Stało się. Zaczynam swoją podróż w blogosferze. Mam nadzieję, że będzie to długa, pełna ciekawych wrażeń przygoda. Zdaję sobie sprawę, że to też duże wyzwanie i pewnie przyniesie jeszcze dużo zaskakujących zwrotów akcji, ale chyba o to w tym wszystkim chodzi.

Continue reading “POCZĄTEK NOWEJ ERY, CZYLI MÓJ WŚLIZG W BLOGOSFERĘ” »