Monthly Archives: Kwiecień 2016

Rewear it czyli jak zutylizować stare ciuchy z pomocą H&M

rewear it

rewear it

Nigdy nie wiedziałem co zrobić ze starymi ubraniami, których już od dawna nie noszę. Z domu wyniosłem raczej poszanowanie dla ciuchów, bo a może się kiedyś przydadzą, a może będą dobre dla młodszego/starszego rodzeństwa. Tak więc nauczony nigdy nie wyrzucałem starych ubrań naiwnie licząc, że się kiedyś przydadzą. Nie twierdzę, że było tak zawsze, ale z reguły wyglądało to właśnie tak i stare łachy dusiły się w starych pudłach lub wisiały na samym końcu szafy. Pamiętacie też zapewne jak przeszukując szafę babci na wsi czy pawlacz w domu znaleźliście przecudowne skarby (a to jakaś modna skórzana kurtka, marynarka po tacie w stylu retro), bo wiadomo moda zawsze zatacza wielkie koło. Żal też mi było wrzucać stare ubrania do kontenerów tzw. „PCK”, bo wiadomo było, że to nie dla biednych, a do ciucholandów pójdzie. Czasem zdarzało nam się też oddać nieużywane ubrania naszemu potrzebującemu kuzynostwu, tak czy inaczej zbieractwo miało się wyśmienicie, nawet przeprowadzka nie oczyściła mi dokładniej szafy. Na szczęście przy pomocy jednej z odzieżowych sieciówek udało się pozbyć tego balastu…

Continue reading “Rewear it czyli jak zutylizować stare ciuchy z pomocą H&M” »

500 dni…

500 dni

Dziś wracam do pracy po bardzo długiej przerwie. Mimochodem postanowiłem policzyć, ile czasu minęło od mojego ostatniego razu w biurze i po kliknięciu znaku „=” na kalkulatorze pojawiła się liczba 500 – tyle czasu minęło od kiedy z walizką udałem się do szpitala. Nie wiem czy to magia liczb, bo w szpitalu spędziłem dokładnie 100 dni (o tym pisałem tu). Pewnie niejedna/niejeden z was pomyślało – tyle wolnego, tyle można zrobić. I w sumie nie nudziłem się, starałem się korzystać z tego czasu jak najwięcej. Trochę próbowałem spełniać marzenia, nadrabiałem zaległości muzyczne, filmowe, serialowe i towarzyskie. Pewnie jeszcze zatęsknie za wolnym, beztroskim (jeśli mogę to tak w moim przypadku nazwać) czasem, ale czas wracać do rzeczywistości…

Continue reading “500 dni…” »