2016 – podsumowanie muzyczne cz.II

Czas na podsumowanie drugiej połowy 2016 roku jeśli chodzi o piosenki. Jedynym moim kryterium (prócz tego, że mi się po prostu podobają) jest częstotliwość ich odtwarzania, dlatego nie tworzę żadnych rankingów, ale po prostu listę, gdzie kolejność jest przypadkowa.

Continue reading “2016 – podsumowanie muzyczne cz.II” »

Lubię white power

Czy kiedykolwiek zetknęliście się z albinosem? Przypomnę, że osoba dotknięta albinizmem charakteryzuje się brakiem pigmentu w skórze, tworach skórnych, włosach i tęczówce oka. Jak sięgam pamięcią tylko raz w życiu widziałem taką osobę – było to w Ha Noi, gdzie biała Wietnamka sprzedawała owoce na jednym ze straganów. Ostatnio jednak spotkałem się z tym tematem na niwie kultury. Zobaczyłem fajny teledysk, przeczytałem ciekawą książkę i obejrzałem interesujący film, gdzie pojawia się bohater – albinos.

Continue reading “Lubię white power” »

2016 – podsumowanie muzyczne cz.I

Czas leci niczym Usain Bolt na setkę i tak oto mamy już połówkę roku. Wydawało mi się, że nic muzycznie nie wpadło mi w ucho przez te ostatnie 6 miesięcy, ale robiąc mały przegląd tego, co spodobało mi się w tym roku, uzbierała się naprawdę niezła playlista.

Zobaczcie więc, czego słuchałem najczęściej w pierwszej połowie 2016 roku. Jak zawsze kolejność jest przypadkowa.

1) Alicia Keys – In common
Nieumalowana Alicia to jest to. Jeśli lubicie, to też jesteście nienormalni 😉

2) Fisz Emade – Telefon
Uwielbiam za tekst.

3) Portishead – SOS
Cover Abby nabiera totalnie innego znaczenia. Klip totalnie prosty, a tyle przekazuje. Portishead po jasnej (politycznej) stronie mocy – kocham.

4) M.I.A. – Rewear it
M.I.A. i H&M promują kampanię recyclingową.

5) The Kills – Do it to death
Piękna piosenka, piękna pani.

6) Mary Komasa – Lost me
Anja Rubik w głównej roli. Reżyseria Jan Komasa.

7) Rebeka – Perfect man
Hipnotyzujące jak dla mnie.

8) Pati Yang – Anonymous Face
Pati jak nigdy zaangażowana politycznie po tej dobrej stronie – czyt. gorszy sort.

9) Miike Snow – Genghis Khan
Powtórnie u mnie na stronie, bo świetny kawałek i świetny pomysł na klip.

10) Rosalie – This thing called love
Odkrycie. Mam nadzieję, że zrobi karierę.

11) M83 – Solitude
Fajnie, że wróciła im wena. Nie mogę się doczekać koncertu na tegorocznym Openerze.

12) Beck – WOW
Po smutkach wylanych na ostatnich płytach Beck odzyskał optymistyczną nutę.

13) Reni Jusis – Bejbi Siter
Na płycie więcej super utworów.

14) Grimes – Kill V. Maim
Świetna cała płyta. Jeden z „must see” na Openerze.

15) Garbage – Empty
Z sentymentu do czasów liceum.

16) Teho Teardo & Blixa Bargeld – Come up and see me
Utwór z 2013 roku, ale odkryty przeze mnie dopiero teraz. Dlatego trafia na listę.

17) 2RAUMWOHNUNG – Bei Dir bin ich schön
Piosenka również z 2013 roku. Dlaczego tak późno ją odkryłem? A przecież to totalny „OHRWURM”.

18) Róisín Murphy – Ten Miles High
Roisin wraca tanecznie.

19) Julia Pietrucha – On My Own
Chyba największe zaskoczenie w tym roku. I zazdroszczę wycieczki do Azji, bo bardzo bardzo tęsknię…

20) Anohni – Drone bomb me
Naomi Campbell w teledysku, a za produkcję odpowiedzialny Hudson Mohawke.

Drone Bomb Me – by ANOHNI from nabil elderkin on Vimeo.

21) Miloopa – Funeral Blues
Wrosound. Ostatnio zobaczyłem na koncercie i się zauroczyłem. Polecam całą płytę.

MIŁEGO SŁUCHANIA!

Mój 4 czerwca

w samo południe

Dziś 4 czerwca. Jest to data dla mnie niezwykle ważna. 27 lat temu odbyły się pierwsze (częściowo) demokratyczne wybory, po których nigdy już nie było tak samo. Pewnie dużo ludzi mnie wyśmieje, ale uważam ten dzień za prawdziwe święto narodowe Polaków. I tylko przykre, że żaden z polityków nie pomyślał, by tę datę czcić w należyty sposób. W Sejmie bili się o różne święta (w większości religijne), ustalono dość niedawno wolnym 6 stycznia, a 4 czerwca wciąż czeka, by go wrzucono do kalendarza jako narodowe święto wolne od pracy. U nas jednak są tacy, którym największe nasze zwycięstwo uchodzi za porażkę, sprzedanie się (komu?). Politycy bili się o różne (zazwyczaj martyrologiczne) wydarzenia, by uczcić je jako święto, a 4 czerwca stał z boku, a najlepsze jest to, że dzień ten idealny jest na czas wolny od pracy. Po co 6 stycznia? Większość z nas przebimba (nawet 2 tygodnie) przerwy bożonarodzeniowej, by za kilka dni po Nowym Roku znów mieć długi weekend (zazwyczaj przy brzydkiej pogodzie). Oczywiście 11 listopada to bardzo ważny dzień, ale pora roku nie sprzyja radosnym obchodom. Zazwyczaj piździ, pada i zimno. A czerwiec to idealny okres na święto. Potencjalny długi weekend gwarantuje niemal w 100 procentach idealną pogodę, a pogoda sprzyja radosnemu świętowaniu. Nie lepiej mieć długi weekend w czerwcu? Poza tym naprawdę to radosne święto.

Osobiście mam też bardzo miłe wspomnienia z tym dniem (a miałem wtedy tylko 8 lat). To był pierwszy raz, kiedy świadomie odczułem co znaczy polityka, jaką siłę ma demokracja i wolne wybory. Po raz pierwszy w życiu bezpośrednio uczestniczyłem w święcie demokracji. Od tego momentu zaczęło się moje szczere zainteresowanie polityką. Razem z rodziną oglądaliśmy wtedy Dziennik Telewizyjny, w którym aktorka Joanna Szczepkowska wypowiedziała legendarne słowa „4 czerwca 89 roku skończył się w Polsce komunizm”. Dzięki tym wydarzeniom uczestniczyłem w każdych wyborach i referendach, które odbyły się po ukończeniu przeze mnie 18 lat. Głosowałem między innymi za granicą (w Berlinie będąc na Erazmusie), czy na Openerze – zawsze!

I taka prośba do was – chodźcie na wybory, bo te sprzed 27 lat pokazały jaką siłę mają nasze głosy. A dzisiaj świętujcie jak tylko chcecie i gdzie chcecie, na imprezie, na grillu, z rodziną, z przyjaciółmi, ukochanymi, przed telewizorem, nad morzem, w górach ale przede wszystkim w swojej głowie.

Pozdrawiam

Rewear it czyli jak zutylizować stare ciuchy z pomocą H&M

rewear it

rewear it

Nigdy nie wiedziałem co zrobić ze starymi ubraniami, których już od dawna nie noszę. Z domu wyniosłem raczej poszanowanie dla ciuchów, bo a może się kiedyś przydadzą, a może będą dobre dla młodszego/starszego rodzeństwa. Tak więc nauczony nigdy nie wyrzucałem starych ubrań naiwnie licząc, że się kiedyś przydadzą. Nie twierdzę, że było tak zawsze, ale z reguły wyglądało to właśnie tak i stare łachy dusiły się w starych pudłach lub wisiały na samym końcu szafy. Pamiętacie też zapewne jak przeszukując szafę babci na wsi czy pawlacz w domu znaleźliście przecudowne skarby (a to jakaś modna skórzana kurtka, marynarka po tacie w stylu retro), bo wiadomo moda zawsze zatacza wielkie koło. Żal też mi było wrzucać stare ubrania do kontenerów tzw. „PCK”, bo wiadomo było, że to nie dla biednych, a do ciucholandów pójdzie. Czasem zdarzało nam się też oddać nieużywane ubrania naszemu potrzebującemu kuzynostwu, tak czy inaczej zbieractwo miało się wyśmienicie, nawet przeprowadzka nie oczyściła mi dokładniej szafy. Na szczęście przy pomocy jednej z odzieżowych sieciówek udało się pozbyć tego balastu…

Continue reading “Rewear it czyli jak zutylizować stare ciuchy z pomocą H&M” »

500 dni…

500 dni

Dziś wracam do pracy po bardzo długiej przerwie. Mimochodem postanowiłem policzyć, ile czasu minęło od mojego ostatniego razu w biurze i po kliknięciu znaku „=” na kalkulatorze pojawiła się liczba 500 – tyle czasu minęło od kiedy z walizką udałem się do szpitala. Nie wiem czy to magia liczb, bo w szpitalu spędziłem dokładnie 100 dni (o tym pisałem tu). Pewnie niejedna/niejeden z was pomyślało – tyle wolnego, tyle można zrobić. I w sumie nie nudziłem się, starałem się korzystać z tego czasu jak najwięcej. Trochę próbowałem spełniać marzenia, nadrabiałem zaległości muzyczne, filmowe, serialowe i towarzyskie. Pewnie jeszcze zatęsknie za wolnym, beztroskim (jeśli mogę to tak w moim przypadku nazwać) czasem, ale czas wracać do rzeczywistości…

Continue reading “500 dni…” »

Wielki elektronik robi muzykę – roboty w teledyskach

 

I po Oskarach…w sumie nie można doczepić się do werdyktów podjętych przez akademię…no może małe ale, raczej bez kontrowersji. Jeden z moich ulubionych filmów ubiegłego roku „Ex Machina” dostał jednego Oskara za najlepsze efekty specjalne, a występująca tam Alicia Vikander otrzymała nagrodę za najlepszą rolę drugoplanową, tyle że za film „Dziewczyna z portretu”. I tu moja mała uwaga, bo uważam, że Szwedka powinna dostać statuetkę za wcielenie się w rolę robota-androida. Tak czy inaczej młoda aktorka została wpisana na listę moich ulubionych aktorek.

 

„Ex Machina” natchnął mnie, by poszukać teledysków gdzie występują roboty. Powstała naprawdę fajna playlista, bo moim zdaniem to naprawdę uczta wizualnia jak i muzyczna.

Zobaczcie i posłuchajcie:

Continue reading “Wielki elektronik robi muzykę – roboty w teledyskach” »

BOND-owo

homer-640

Co prawda premiera najnowszego Bonda odbyła się już kilka miesięcy temu, ale przypadkiem oglądając świetny teledysk i równie świetną piosenkę Miike Snow „Genghis Khan” wpadłem na taki pomysł, by poszukać utworów, które jak nic nadawałyby się na ścieżkę dźwiękową do serii z agentem 007. W sumie ostatnia bondowska piosenka Sama Smitha w różnych ocenach wypada bardzo blado, tym bardziej zmobilizowałem się, by przeszukać jutuby. Oto rezultaty poszukiwań, jednak na początek Miike Snow i ich wariacja na temat bondowskiej fabuły 😉

Continue reading “BOND-owo” »

2015 MUZYCZNIE

via GIPHY

2016 stuknął szybko, tak więc czas na małe podsumowania roku minionego. Na pierwszy ogień idzie muzyka. W 2015 roku tych utworów słuchałem (chyba) najczęściej. Ciężko mi określić kryterium, ale z jakiś czy innych powodów te piosenki  siedziały mi w głowie w zeszłym 2015 roku. Kolejność raczej przypadkowa, a 23 to fajna liczba. No i mam nadzieję, że tak jak ja zakochacie się przynajmniej w jednej z nich.

Continue reading “2015 MUZYCZNIE” »

APOSTAZJA NIE TAKA STRASZNA

Raczkowski-505x423

Wpis miał być o czymś innym. Jednak wyniki wyborów zmieniły moje zamiary. Nie to żebym był załamany, ale wydaje się, że nadchodzą nieco mroczniejsze czasy. Giertychowska polityka szkolna sprzed kilku lat zaczyna działać i ludzie młodzi (którzy z reguły są bardziej otwarci) głosują w 60% na zaścianek, ksenofobię i nietolerancję. Trzeba się więc przygotować na tę konserwę światopoglądową. W jaki sposób? Myślę, że ważnym argumentem dla prawicowców są dane, że polskie społeczeństwo to 90-95% katolików. Łatwe więc staje się manipulowanie takimi danymi i jest to niestety silny argument za tymi wszystkimi bzdurami na temat aborcji, in vitro, gender etc.

Dlatego też najprostrzym sposobem jest moim zdaniem apostazja. To, że nie chodzisz na religię czy coniedzielną mszę do kościoła nie ma takiej siły rażenia, jak formalne, administracyjne wystąpienie z organizacji religijnej.

Wszystkim się wydaję, że to bardzo skomplikowana procedura. Pytając znajomych słyszałem odpowiedzi, że to trudne, trzeba mieć świadków, muszę to zrobić w miejscu chrztu. Tak czy inaczej wszyscy widzą tylko przeszkody.

Chcę jednak zmienić takie nastawienie. Sam kilka tygodni temu formalnie opuściłem kościól katolicki stosując bardzo prostą procedurę. Wspierałem się w tym procesie procedurą zaproponowaną przez stronę www.wystap.pl.

Oto kroki, które trzeba podjąć, by zrobić apostazję:

Continue reading “APOSTAZJA NIE TAKA STRASZNA” »